citizen promaster altichron

Tak byłoby najprościej, ale Dunin nie jest typem człowieka idącego na łatwiznę i kalkulującego na zimno. A że prywatnie kolekcjonuje zegarki i tematem się pasjonuje, do nowego projektu podszedł na poważnie. Przy bliskiej współpracy studia CD Project Red stworzono zegarek z jednej strony nowoczesny i futurystyczny, z drugiej inspirowany podobnymi czasomierzami z lat 70. ubiegłego wieku, np. PS. Słowa uznania dla Longinesa także za kampanię marketingową LLD Bronze. John Goldberger - guru zegarków vintage - w drewnianej motorówce, pływający kanałami Wenecji podbija 'fun-factor' zegarka o przynajmniej kilka punktów. Mostki, z załamanymi i wypolerowanymi krawędziami, zdobią pasy Glashütte, śrubki termicznie zabarwiono na metaliczny niebieski kolor, cztery rubiny osadzono w złotych szatonach - praktycznie każdy element werku otrzymał jakiś stopień dekoracji. Każda dźwignia ma satynowany front i wypolerowane boki, a tło całości to płyta ozdobiona perłowaniem. Ostatnio przetestowaliśmy już dla was vintage’owy, inspirowany historią marki model Black Bay, ale należy pamiętać, że Tudor to także czasomierze nowoczesne i to w zaskakująco zaawansowanym wydaniu. nep panerai horloges Oczywiście koniec końców najważniejsze jest wrażenie z konkretnego czasomierza – i pisząc szczerze, trudno mi znaleźć jego słabe punkty. Może poza ceną, niestety w dużej mierze wywindowaną przez kruszec koperty. Od spodu koperty standardowo znajdziemy pełny dekiel z wbudowanym chipem NFC, który po sparowaniu z aplikacją w telefonie potwierdzi nam autentyczność naszego czasomierza. Jest to sposób na walkę z podróbkami, których pojawiło się sporo w momencie, kiedy firma zaczęła odnosić sukcesy.
O ile KS-y zniknęły na dobre, o tyle Grand Seiko pojawiło się ponownie w roku 1988, wraz wprowadzeniem wysoce precyzyjnych kwarcowych werków 95GS, a prawdziwy powrót do korzeni zaliczyło dopiero w roku 1998, gdy Seiko zdecydowało się na przywrócenie kalibrów mechanicznych, tym razem w postaci serii 9S. W ogólnym rozrachunku mamy tu do czynienia z przykładem udanego podejścia do klasyki, która przetrwała próbę czasu i dziś odnajduje się w nieco bardziej odważniejszej kolorystyce. Bardzo dobra i przede wszystkim spójna jakość wykonania poszczególnych elementów, ciekawa komplikacja daty oraz tarcza, która cieszy oko - wszystko to sprawia, że model ten może być zarówno codziennym towarzyszem, jak i elementem bardziej rozbudowanej kolekcji. Wszystkie stalowe części zegarka wykończono delikatnym satynowaniem na przemian z polerowaniem, w tym masywne, długie uszy z wkręcanymi teleskopami i obrotowy bezel. Ten – tak jak w standardowych Airmanach – obraca się w obu kierunkach (dość ciężko) i ma wygrawerowaną skalę 24-godzinną. Jego zastosowanie to oczywiście opcja odczytania czasu w dodatkowej strefie. W bardzo konsekwentnym stylistycznie i mechanicznie portfolio Dornblütha, obejmującym obecnie 8 różnych modeli, jeden odgrywa szczególnie istotną rolę. Kaliber 99.2 był pierwszym w pełni własnym projektem Ditera i Dirka Dornblüthów. Ten Chopard wykańcza z pieczołowitością wymaganą przez Pieczęć Genewską, którą opatrzony jest cały czasomierz.  Mamy więc ręcznie fazowane krawędzie mostków ozdobionych pasami genewskimi. Sam wahnik – momentami nieco zbyt żwawy i akustyczny -  zrobiono z 22 ct złota i udekorowano giloszem w kształcie wachlarza oraz plakietką L.U.C.
Na (+)- świetny, niestandardowy design- idealne połączenie klasyki i nowoczesności- manufakturowy, doskonały mechanizm z...- ...przepięknym wykończeniem- logo wyjątkowej manufaktury Co innego, gdy producent zadaje sobie trudu i używa materiału, który sam w sobie jest (lub daje się zabarwić) czarny na wskroś, czyli w całym przekroju danego elementu zegarka. Dwa najczęściej używane kompozyty all-black to karbon (włókno węglowe) i ceramika.