Zegarek został jednym z laureatów 'Zegarka Roku 2017' CH24.PL, w kategorii 'Zegarek do 10.000PLN'. Z całym przekonaniem jednak decyzja o wyborze Tudora Black Bay Chrono (w jednej z dwóch nowych opcji) będzie zasadna, bo to kolejny udany projekt marki, która stawia na budowanie użytecznych, bardzo dobrze wykonanych 'tool-watchy'. Za to Tudora niezmiennie cenię. Przyczyn problemu nie należy upatrywać też w zwiększonej średnicy zegarka. Po pierwsze 40mm to i tak konserwatywny rozmiar jak na dzisiejsze czasy, po drugie sedno leży raczej w samym projekcie koperty, czyli we wzorowanej na starych stepped case’ach schodkowej konstrukcji. Szczególnie przytłaczający jest tu wysoki, stopniowany bezel. Wykonana przez Panerai ceramika posłużyła jako budulec koperty - razem z koronką i jej osłoną - oraz bransolety. PAM na bransolecie to w ogóle duża ekstrawagancja, ale zanim o niej, słów kilka o samym materiale. Ceramiczna całość jest matowa, a kolor można umieścić gdzieś między głęboką czernią a bardzo ciemną szarością. Z Sedna Gold wykonano również centralne wskazówki, które - podobnie jak indeksy - wypełniono niewielką ilością Super-LumiNovy, pozwalającej na odczyt czasu w słabych warunkach oświetleniowych. Wskazówki są dodatkowo w części szczotkowane, a w części polerowane, co przy odpowiednim świetle daje przyjemne wrażenie. Ten podzielono na 24 h i dwa kolory: niebieski u góry reprezentuje godziny nocne, natomiast szary, pomarańczowy lub zielony (w testowanym egzemplarzu) dzień. Bezel obraca się wygodnie w godzinowych kilkach i ponownie powstał z szafiru, przypominającego vintage’owy bakelit, z luminową na indeksach.
Jak już zdążyłem wspomnieć, kolekcja Must to bazowa propozycja w rodzinie zegarków Tank, skierowana do kolekcjonera, który chce rozpocząć przygodę z marką ale jednocześnie nie dysponuje budżetem na nic z wyższej półki, tudzież coś vintage. Must jest też z tego powodu sprowadzony do minimum, zarówno od strony czysto estetycznej jak i tego, co Cartier montuje w prostokątnych kopertach. Nie jest to średnica koperty, która bywa złudna, a jej odbiór zależy od formy, profilu i kilku innych czynników. Nie jest to też coraz częściej podawane 'lug-to-lug', czyli de facto długość koperty mierzona od końca do końca uszu. Ten wymiar ma oczywiście znaczenie – rzekłbym nawet, że istotniejsze niż średnica - ale to też nie o nim chciałem napisać. Fundamentalna i kluczowa... W 1993 roku zaprezentowano model Seamaster 300 M Chrono Diver, pierwszy w pełni operatywny na głębokości 300 metrów zegarek. Planet Ocean w wersji recenzowanej, dostępnej obecnie, swoją premierę miał w maju 2005 roku. Z modułem chronografu pojawił się w roku 2006. luxus replica uhren Pierwsze Radiomiry były zasilane mechanizmami Rolexa, z którym Panerai intensywnie w tamtym okresie współpracował. Egzemplarze z 1938 roku dla Włoskiej Marynarki Wojennej miały kopertę o średnicy 47mm, dokręcaną koronkę i dospawane uszy. W latach 40. Zachowanie odpowiednich proporcji koperty to nie wszystko, liczy się też aspekt wizualny dotyczący samej tarczy. Właśnie tutaj zegarek traci trochę spójności, co jest składową kilku czynników jednocześnie. Najważniejszym z nich jest fakt, że tarcza w Conqueście jest lekko wypukła.
Pod szafirowym szkiełkiem widać kolejny element, nad którym warto się na nieco dłużej pochylić - tarczę. Ta w Globemasterze jest określana mianem pie-pan i ma niezwykle charakterystyczną fakturę. Środkową, jednolitą powierzchnię otacza 12-kątna, opadająca część z naniesionymi na brzegach indeksami godzinowymi. 12, która znajduje się na bezelu – ilość substancji świecącej jest tu na tyle duża, że bardzo wystaje ponad gniazdo, w którym się znajduje. To chyba najbardziej narażony na uszkodzenie element w całym zegarku.