frederique constant classic

Zegarek został udostępniony do recenzji dzięki uprzejmości Dariusza Chlastawy (Prezesa KMZiZ). Mechaniczne zegarmistrzostwo w sowim dzisiejszym kształcie jest bardzo rozległą i trudną do ogarnięcia branżą. Marek zegarkowych jest bez liku. Wystarczy powiedzieć, że na największych branżowych targach roku – BaselWorld – wystawia się ich blisko 1500! (oczywiście wliczając marki jubilerskie). Kolejny był Mark XV (XIII i XIV pominięto z czysto spirytystyczno-przesądowych pobudek) z roku 1999, Mark XVI z roku 2006 (już ze wskazówkami jak w modelach Big Pilot’s) i model XVII z roku 2012. Poza kalendarzem mechanizm ma także 12-godzinny chronograf (obsługiwany typowo dwoma przyciskami) i oczywiście standardowy zestaw 3 wskazówek do pomiaru czasu. Odrodzona kolekcja Ingenieurów to cały przekrój zegarków, od nawiązującego do wersji Genty modelu Automatic, przez wersje w karbonie i ceramice, chronografy, GMT i wreszcie wieczny kalendarz i troubillon z wychwytem 'Constant Force'. I choć w sumie wyszedł im spójny i czytelny projekt, to urok surowej prostoty klasycznego Instrument’u gdzieś zaginął.
To co może się nie podobać, to wyższe ceny katalogowe, wcielenie Alpinista do linii PROSPEX, umieszczenie lupki nad datą czy pogrubienie koperty zegarka - ale o tym za chwilę. Niebieski i czarny z kolei na miękkiej, dopasowanej do koperty gumie  z motylkowym zapięciem, zaopatrzonym w dyskretnie ukrytą, ale idealnie pomocną mikroregulację. Z bransoletą zegarki kosztują 14 200 PLN. Z gumą cena nie ulega zmianie, a z paskiem NATO spada do 13 600 PLN. Wszystko z bardzo dużym przywiązaniem do najdrobniejszych szczegółów i idealnie skomponowane. Testując model Oris Aquis Depth Gauge zastanawiałem się, jak będzie wyglądał kanalik po kilkukrotnym zanurzeniu. Chodzi o brud czy kamień, który może w nim osiąść. Rozwiązanie znalazłem w jednej z bocznych 'szufladek' pudełka. A jest nim zestaw do czyszczenia, który składa się ze zwykłej strzykawki z naklejką Orisa oraz kilku 'nakładek' zwieńczonych cieniutką rurką. To w sumie skromny, nie rzucający się w oczy niczym krzykliwym czasomierz, w dyskretny sposób ukrywający swoją wartość – moim zdaniem wykraczającą poza cenę na metce. Katalogowo Baumatic Ref.10436 kosztuje 9.500PLN (wersje bez COSC o 150CHF mniej). Za te pieniądze dostajemy bardzo solidnie zrobiony, dobrze wykończony, klasyczny zegarek z nie byle jakim mechanizmem w środku.
replica audemars piguet orologi 2023 jest kawałkiem solidnego, technicznego zegarka z kilkoma stylistycznymi detalami, dzięki którym nabiera uniwersalności. I to chyba jego największa zaleta – charakter rasowego nurka, który doskonale sprawdzi się także w codziennym użytkowaniu. W latach 60. i 70. minionego stulecia Yema była przodującym producentem zegarków we Francji i zarazem ich największym eksporterem, wysyłając zagranicę blisko pół miliona sztuk rocznie. W tym samym czasie zaopatrywała m.in. francuskie siły powietrzne. Choć doświadczenie pokazuje, że przy takich kolaboracjach powinniśmy spodziewać się użytecznego dla pilotów chronografu, w tym konkretnym przypadku o dziwo mamy do czynienia z zegarkiem nurkowym.