ROLEXa Sumbarinera (Ref. 116610LV) napędza manufakturowy, automatyczny kaliber 3135. Mechanizm wyposażono we własny, niebieski, antymagnetyczny włos balansowy Parachrome, system antywstrząsowy Paraflex i centralny wahnik typu 'Perpetual'. Całość ma 28.5mm średnicy oraz 6mm wysokości (dokładnie tyle samo, co wersja bez datownika - 3130). 1, który przy swoich ponad 20 mm grubości i dużej ilości szkła, wręcz strach nosić na co dzień (piszę to jako osoba ze skłonnościami do okazyjnej niezdarności). M.A.D.2 w tym porównaniu wypada niemal jak garniturowy klasyk, subtelnie otulający nadgarstek. M.A.D. Editions M.A.D.2 zaskoczył mnie i dobitnie pokazał, że z zegarkiem trzeba się bliżej poznać, żeby wydać nań wymierny i wiarygodny werdykt. Oczywiście pierwsze wrażenie jest fundamentalnie ważne i gdybym tylko na nim bazował, pewnie kręciłbym na zegarek Girouda i Bussera nosem. To wynika zapewne z oczekiwań, jakie wykreował M.A.D.1 i tego, jakim produktem się okazał. Niestety nieduży rozmiar potrafi być jednocześnie zaletą, jak i wadą tej propozycji. Komplikacja GMT z kolei jest i funkcjonalna i użyteczna zarazem. Gdyby szukać podobnych zegarków, najbliżej stylistycznie Bellowi do Rolexa Explorera, szczególnie modelu Explorer II 'Steve McQueen', który ma niemal identyczny bezel i wskazówkę GMT. Zbliżone pod względem designu czasomierze miał niedawno w kolekcji Jaeger-LeCoultre, ale to już kompletnie inna półka. Początki były tożsame z projektem Genty – rynek zareagował sceptycznie i z dużą dozą wstrzemięźliwości – a i sam Genta określił projekt herezją. Sukces przyszedł z czasem, i jak to zwyczajowo bywa, na przestrzeni lat przyniósł całą masę różnych modeli, od mniejszych wersji damskich po koncepcyjne szaleństwa, innowacyjne materiały i wielkie komplikacje.
Pytanie, czy należy uznać to za sukces, czy może za niepotrzebne osiągnięcie? Malkontenci powiedzieliby przecież, że 'wystarczyło tylko' zaprojektować nowy, cieńszy werk. Jeśli skłaniamy się ku podobnym opiniom, być może problem nie leży po stronie Tudora, a naszych wygórowanych oczekiwań? Wielu z nas spodziewało się ujrzeć premierę GMT w równie szczupłym wydaniu co Black Bay Fifty-Eight. Jeśli przyszłość zegarmistrzostwa sygnowanego logiem Zenitha ma wyglądać jak Defy Classic Skeleton, to jestem zdecydowanie na tak. Jako, że oryginalny Legend Diver (podobnie zresztą jak 99% ówczesnych nurków) posiadał tarczę w kolorze czarnym, tak też oczywiście jest w przypadku nowej wersji. Lakierowana powierzchnia tejże ozdobiona jest jedynie logotypem tj. uskrzydloną klepsydrą oraz tekstem Automatic, pisanym kursywą w stylu retro. Założona w 1948 roku we Francji, z siedzibą w Besançon (w pobliżu granicy ze Szwajcarią), przez najbardziej oddanych fanów kojarzona jest z modelami takimi jak Flygraf (chronograf dla pilotów), Rallygraf i Yachtingraf (stworzone dla entuzjastów sportów motorowych i żeglarstwa), Spationaute (pierwszy francuski zegarek w kosmosie), czy North Pole (stworzony na potrzeby samotnej wyprawy Jean-Louisa Nowy model z serii Divers, ma średnicę 39 mm, grubość 12,1 mm i wysokość (lug-to-lug) 46,5 mm. W praktyce wymiary te są idealne dla zegarka przeznaczonego do użytkowania na co dzień i gwarantują wygodę noszenia na większości nadgarstków (nie tylko męskich). Jednocześnie, pomimo zmieszczenia się w 'złotych proporcjach' dla podobnych konstrukcji, na żywo zegarek wygląda na odrobinę większy.
replica cartier panthere-de-cartier horloges Prawdopodobnie najbardziej wątpliwym elementem poprzedniej wersji Professional Moon była bransoleta. Choć Omega Speedmaster to zegarek absolutnie stworzony dla pasków, a astronauci nosili go na tekstylnym Velcro (zapinanym na rzep), Moonwatch idealnie nosi się i wygląda również na bransolecie. Problem w tym, że ta dostępna dotychczas nijak nie pasowała do zegarka. Z kolei liczba '62' na końcu nawiązuje do 1962 roku, kiedy swoją premierę miał 'Doktor No', pierwszy film o przygodach słynnego szpiega z Seanem Connerym w roli głównej.